Zuzinkowy Świat
  Wiersze o śmierci
 
...Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć ...



Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności,
która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę,
przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje
piętno, które przypomina nam stale jacy
jesteśmy wobec niej bezsilni.
Śmierć zawsze przychodzi nie w porę,
czasam rano czasem wieczorem, ale zawsze
wtedy, gdy się jej nie spodziewasz.
Żyj swoim rytmem, pamiętaj o śmierci.



Człowiek umiera... Znowu za szybko!
Człowiek umiera... Razem z nim wszystko..
Tylko wspomnienia po nim zostają,
Które wciąż mgliste z czasem się stają,
Których tak wiele, jednak za mało...
Znowu za szybko wszystko się stało!
Czasu nie było na pożegnanie...
Teraz zostało tylko płakanie.
Teraz ten smutek w garści Cię trzyma,
Trzyma za szyje, dusić zaczyna...
Póki ktoś żyje, to go kochamy,
Lecz to po śmierci go doceniamy.
wtedy widzimy jaki był cenny,
Wtedy ogarnia smutek brzemienny,
Wtedy to rozpacz, wtedy tęsknota,
Jakże naiwna życia prostota.....
Wtedy wyrzuty nami władają,
Wtedy uczucia hołdy składają...
Wtedy za późno na przeprosiny,
Jedno, co możemy - wciąż się modlimy...



W daleką podróż zabrał Cię Bóg
Jedną nadzieję nam dając,
Że kiedyś przekroczą też Niebios próg,
Ci, którzy tutaj w bólu zostali...




Żyliście tak szybko....
Ciekawi życia....
Chcieliście zmienić Świat....

Ktoś zdmuchnął ogień,
ze świecy Waszego życia....
Tym samym nie dał Wam szans....


Pięknym motylom
Ucięto skrzydła!
Nim wznieść się zdążyły do gwiazd!

Pozostał smutek,
i ból przeraźliwy....
Dlaczego stało się tak?!

Bez matki pozostał syn....
Bez żony mąż....
Bez brata....brat....
pamiętać będziemy zawsze!



Pamięci ofiarom katastrofy Tupolewa (10.04.2010r.)

Śmierci! Znaczenia nic dla Ciebie nie ma.
Pod Twym lekkim krokiem zatrzęsła się Ziemia
I niebo atramentowe- krwią spłynęło w ciszy.

Śmierci! Wołania człeka Ty nie słyszysz!
Przychodzisz nieproszona w gości-
Zamilkły w mdłym oddechu przejawy radości.

Śmierci! Uparcie szuka Cię dziś wielu,
A Ty tańcujesz z Nimi- na trupim weselu.
Zerwałaś dziś kwiatów pąki i życia.

Śmierci! Wieczną jawisz się kochanką Bycia-
Ciepłem otulasz, ciałem lodowym kusisz.
Niezmienna choć inna- taką być musisz.


Autor: Wiktoria



WIECZNE ODPOCZYWANIE

"Kolejny dzień do życia wstaje zwyczajny,
a może bardziej szary.
Tyle do załatwienia spraw,
zbyt szybko płynie czas,
jeszcze mam tylko do zrobienia...

I katastrofy głos w eterze,
zginęli, nie dotarli.

Śmierć swoje żniwo zbiera.
Już nie ma Prezydenta
poszedł do Ciebie, Panie.

Przyjm dusze wszystkich, co odeszli
daj wieczne spoczywanie."




Katyń,jak wulkan po latach się budzi
zabiera do grobów,wspaniałych ludzi
Kwiaty naszego polskiego narodu
przykryła ziemia za młodu!...

W przeklętej ziemi piekła z Katynia
rząd polski znowu się tam zatrzyma.
Rocznica nowa wszystkim przybędzie
los jest okrutny ,ale nie wszędzie!

Katyń wypełnia nas bracia zgrozą
módlmy się wszyscy za Polskę nową
Za tych co życie w hołdzie oddali
za tych co rano,jeszcze wstawali.



„Śpieszmy się kochać ludzi
tak szybko odchodzą
i Ci co nie odchodzą nie
zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo
mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią
czy ostatnia pierwszą”.

- ks. Jan Twardowski




Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności,
która nas obezwładnia i zabiera w nieznane.
A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę,
przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje
piętno, które przypomina nam stale jacy
jesteśmy wobec niej bezsilni.
    
 



Płomyków tysiąc
cicho płonie,
jak dywan świateł
ciepłych, ruchliwych,
jak pozdrowienie
przyjaznych dłoni
dla nich- już zmarłych,





Pokój Wam Wieczny w Cichej Krainie,
Gdzie Ból nie sięga i Łza nie płynie.
Gdzie tylko słychać Boga Głos
Serdeczny -"POKÓJ WAM WIECZNY"





W deszczową wiosnę - odeszli,
stalowy ptak łamiąc skrzydło
runął w czerń - na zawsze,
łzy jeszcze długo nie wyschną,
serce Europy pogrążone w żalu,
jakby Smoleńsk
chciał skraść pamięć
koszmarom z Katynia,
krakowski krzyk Zygmunta
kwiaty,
znicze,
smutek…
pamiętając
nie zapomnijmy o jutrze..
WIECZNY ODPOCZYNEK
RACZ IM DAĆ PANIE...


Dlaczego?
Dlaczego zabrałeś Ojcze
najlepsze polskie kwiaty
czyżby Ci były potrzebne
by pamięć ocalała

Dlaczego nie zezwoliłeś
by chociaż hołd oddali
prochom ofiar systemu
gdy One tak czekały

Dlaczego nie zdążyli
a tak już blisko było
dlaczego ich nić życia
została brutalnie przerwana

A teraz czy Cię wzruszy
ból płacz i łzy narodu
a może chcesz nam przekazać
że nic nie dzieje się
bez powodu.


Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las

tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów...

Zbigniew Herbert



Czasu nie było na pożegnanie...
Teraz zostało tylko płakanie.
Teraz ten smutek w garści Cię trzyma,
Trzyma za szyje, dusić zaczyna...
Póki ktoś żyje, to go kochamy,
Lecz to po śmierci go doceniamy.
wtedy widzimy jaki był cenny,
Wtedy ogarnia smutek brzemienny,
Wtedy to rozpacz, wtedy tęsknota,
Jakże naiwna życia prostota.....
Wtedy wyrzuty nami władają,
Wtedy uczucia hołdy składają...
Wtedy za późno na przeprosiny,
Jedno, co możemy - wciąż się modlimy.



 
.. Życie i śmierć,
.. zawsze razem.
.. Tak blisko jak
.. dzień i noc.
.. Lecz nie wiesz,
.. kiedy ta druga,
.. pokaże Ci swoją moc.
.. Dlatego żyj...
.. jak najpiękniej,
.. by w chwili,
.. gdy pęknie nić.
.. Pozostać ciepłym
.. wspomnieniem
.. dla tych....
.. co mogą wciąż żyć !!!

Gdzie jest sens,
gdzie jest cel,
jaki kres życia?



Rankiem nad wschodnim lasem
Ociężale budziło się niebo
Walcząc ze złowrogim czasem
Polski ptak wpadł w drzewo

Nikt nie przeżył tego upadku
Pozostały zgliszcza i szczątki
Na obcej ziemi nie z przypadku
Nikt nie chciał drugiej pamiątki

Głowy pochylcie niech smutku łza
Spadnie na tą która niewinnych
Niespodziewanie nam pochłonęła

Życie różne problemy stwarza
Przywitani śmiercią u gościnnych
Pozostawcie to bez komentarza



ZADUMA.......

Życie i śmierć, zawsze razem,
tak blisko jak dzień i noc,
Lecz nie wiesz, kiedy ta druga,
pokaże Ci swoją moc.
Dlatego żyj jak najpiękniej,
by w chwili, gdy pęknie nić,
pozostać ciepłym wspomnieniem
dla tych, co mogą wciąż żyć....



 Spieszmy się kochać jak najczulej
Zanim gwiezdny pył zamieni się w popiół
Spieszmy się, do miłości której brak czasami sił
I zostaje z boku...

Spieszmy się kochać naszych bliskich
Ciepłem czułych słów, szklane krusząc mury
Spieszmy się nim będzie po wszystkim
I już żaden cud nie przeniesie góry...




"Ich Katyń,
Nasz ból..."

W lesie smoleńskim
już karta historii
na nowo otwiera tragedie
Za tych, za których myśmy płakali
Za wszystkich tych, którzy z Polski
Widzieli ten blask ten błysk później ciszę...
Widzieli ostatni raz
A obok ten przeklęty las te drzewa które morderstwem...
I głosy tych, i głosy ich nad nimi jakże szydercze
A dzisiaj jeszcze w tym samym lesie
Kwiat narodu znów poległ
Rozległ się krzyk, wybuch tam był
Cisza...
oczy otwiera...
Ostatnie rozmowy, ostatnie uśmiechy
I pocałunek dla żony ostatni
I potem już nie było ich
Las i cisza jak wtedy



Mówmy wszystkim osobom,
że je kochamy,szanujemy i cenimy.
Nie odkładajmy niczego na później,
bo może nigdy nie zdążymy.
Żyjmy uczciwie na co dzień
jakby to był dzień nasz ostatni,
żeby zaden mroczny cień,
nie zaplątał się w sumienia matni.
Kochajmy ludzi,kochajmy świat,
pozostawmy po sobie coś dobrego,
żeby ktoś,kiedyś polożył kwiat,
na miejscu naszego spoczynku wiecznego.




Nikt nie umiera tak na śmierć
po każdym z nas coś pozostaje
grono przyjaciół trochę zdjęć
te kilka chwil spędzonych razem

wiązanki kwiaty zniczy blask
na twarzach grymas bólu
to świadczy że żyjemy wciąż
choć z innej strony muru...





Są serca......
Co żal w sobie noszą
Są usta.....
Co o nic nie proszą
Są ludzie....
Co dumę swą mają

Dramatu losu....
Poznać nie dają
Są źli....
Co nie znają dobrego
Są dobrzy....
Co nie znają złego
I uśmiechnięci.....
Choć w oczach cierpienie
Z tęsknotą czekają.....
Na własne zbawienie
Świat kolorowy....
Jest pokręcony
Nieważne
Z której to patrzysz strony
Wszystko choć piękne
To bardzo złudne
Poznać cel życia
Jakież to trudne
Tyle w nas dobrego
Ile pozostawiamy
W sercach innych
Ludzi....



Zapachniało jodłami,
Rozszumiały się drzewa...
Był ktoś i nagle odszedł,
Był ktoś i go nie ma...
Cicho teraz nad lasem,
Nawet ptak nie zaśpiewa...
Był ktoś i nagle odszedł,
Był ktoś i go nie ma....:((




"Śpieszmy się kochać ludzi
tak szybko odchodzą...

Wszystko przemija,
wszystko jest w ruchu,
każda godzina jak garstka puchu.

I ty, człowieku, ciągle się zmieniasz,
rodzisz się, żyjesz, potem umierasz.

Gdzie jest sens,
gdzie jest cel,
jaki kres życia?



Jak wątłe życie -
nie myślimy o tym,
w biegu spraw naszych,
w kołowrocie zdarzeń.
Gdy w jednej chwili,
w ułamkach sekund
śmierć nam odbiera
okruchy marzeń...

I cóż pozostało,
kiedy pęka serce?
Łez twoich cichych
się wstydzić nie trzeba.
Gdy w uszach dudni
pytanie" DLACZEGO ? "
ich dusze jak ptaki
wzlatują do nieba...




Żałoba
Gdy smutek boli
A słowa zbyt małe
By rozpacz wypowiedzieć
Zostaje tylko milczenie
Pełne gorących łez
I bliskość osieroconych serc...

Pamiętajmy o Tych
Którzy odeszli
A tym bardziej Kochajmy
Tych Którzy Pozostali...



słowa się zatrzymały
i nie poszły dalej

nie wyszły przez drzwi
nie przekroczyły progu

nie przeniknęły przez ścianę
nie wyszły przez okno

nie drgnęły nawet
nie poruszyły się

nie przesunęły się
jak stały tak stoją

żadne argumenty do nich
nie przemawiają

wiedzą swoje
i nikt ich nie przekona

nikt im nie wmówi czegoś innego
że jakieś inne słowa istnieją

prócz tych
które raz zostały




Dla tych
którzy odeszli w nieznany świat,
płomień na wietrze
kołysze wiatr.
Dla nich tyle kwiatów
pod kamiennym murem
i niebo wiosenne
u góry...
a w duszy szok,
a w sercu żal....



((:.......)
((:......(,)
((:.....[__]
((:.....[__]
((:.....[__]
((:....(____)
((_,»*—*« »*—*«,_))
*ŚWIATEŁKO*PAMIĘCI*+

W daleką podróż zabrał Was Bóg
Jedną nadzieję nam dając,
Że kiedyś przekroczą też Niebios próg,
Ci, którzy tutaj w bólu zostali...  





Chylę głowę nisko,
przed ofiarami katastrofy,
przed ich rodzinami…
nic innego
nie umiem powiedzieć…
milczę!
*CZEŚĆ ICH PAMIĘCI [*]  

................

.......(,)
..........).........._'!/'_
.........(,).........(""""")
......._'!/'_.ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ
.......(""""").W ZADUMIE
....ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ.I CISZY!!
..............ڿڰۣڿ❀❤❀ڿڰۣڿ


[*] Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 r.

....Śpieszmy się kochać...





 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=